Wiosenny miszmasz.

Zrobiłam ostatnim czasem tyle zdjęć, że mam ogromny , trudny wybór, co do wstawienia fotografii na bloga. Zdecydowałam się zrobić ,tu, na blogu, krótką  przerwę  :D od zdjęć roślinności.
Dziś przedstawiam specjalną relację z Parku Saskiego w Lublinie i z mojej podróży autobusem.

Gdy weszłam w głąb parku zobaczyłam te rude maleństwo, które było oswojone przez ludzi poprzez dokarmianie. Dwa razy, wiewióreczka była bardzo blisko mnie, niecałe pół metra. Pozowała mi jakby była do tego stworzona. Oprócz sesji z wiewiórką, była jeszcze z kosem i gołębiem.













Wracając autobusem do domu, ćwiczyłam robienie zdjęć przez szybę. Oto i one:






Komentarze

  1. Jaki piękny rudzielec!!!! super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane zdjęcia wiewióry! Super, widać, że pozowanie ma we krwi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję refleksu i wspaniałej modelki. Że też udało Ci się zrobić tyle zdjęć wiewiórce (zwykle są bardzo płochliwe i zawsze im się śpieszy!). Bardzo podoba mi się ta stójka na drugim zdjęciu. A i kos fajnie wyszedł :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi to słyszeć :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Rewelacja! :D Wiewióra wymiata!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz