Początek cyklu - moje rozmowy z blogerami. Wywiad z Lady Awa.



Witam! Przychodzę z ciekawym cyklem, w którym będę umieszczać moje wywiady z różnymi blogerami. Człowiek z natury jest ciekawskim stworzeniem, więc często interesuje nas życie innych osób. Ciekawskość nie jest zła, kiedy chcemy się zainspirować, zmotywować do działania osiągnięciami, pracowitością innych ludzi. Celem tego cyklu jest pokazanie mi i Wam, na konkretnych przykładach, że warto realizować swoje marzenia. Warto również wykorzystywać swoje talenty. Ten cykl nie jest skierowany tylko do interesujących się grafiką komputerową lub fotografią, ponieważ mam zamiar przeprowadzić wywiady z blogerami, których pasjami są różne dziedziny życia. Pewnie wynika to z tego, że bardzo lubię czytać strony o przeróżnych tematykach.

Dziś wywiad z blogerką Agatą, której miejscem w sieci jest LadyAwa Blog pod tym linkiem www.lady-awa.blogspot.com (a to link do jej fanpage'a - https://m.facebook.com/ladyawablog ). Agata na swoim blogu zamieszcza treści fotograficzne, graficzne, lifestylowe i kulinarne. Dziewczyna o wielu pasjach, będąca dobra w tym, co tworzy. Oto i wywiad z Agatą.

Ja: Bardzo mi miło, że zgodziłaś się na przerowadzenie z Tobą wywiadu ... ,więc zaczynamy. Lady Awa to bardzo ładna nazwa na bloga, kojarzy mi się z kobiecością i zwycięstwem. Skąd taka nazwa i skąd pomysł na bloga?

Lady Awa: Zacznijmy od tej nazwy, a właściwie nicku. Bo Lady Awa to pseudonim, którym posługuję się w internecie od dłuuuuugiego czasu ;) A jego historia jest dosyć ciekawa. Myślę, że kto odrobinę lepiej mnie zna, to dobrze wie, że lubuję się w ciężkiej muzyce. W wieku około 12 lat byłam ogromnie zafascynowana twórczością hardrockowej kapeli Lordi (znanej ze zwycięstwa Eurowizji 2008) W tym oto zespole była keyboardzistka, która miała pseudonim właśnie Lady Awa! Jakoś się z nią utożsamiłam, bo sama miałam swoje klawisze i niesamowicie spodobała mi się jej ksywa. Taką też sobie ustawiłam, gdy tworzyłam swojego pierwszego bloga. Tak się zaczęło i się przyjęło! Do tego stopnia, że znajomi i przyjaciele bardzo rzadko mówią do mnie po imieniu. Sama Lady Awa w Lordi już nie gra, jednak ja jako Lady Awa nadal bloguję!

Stąd też nazwa bloga, najprostsza – LadyAwa Blog. Bo to moje miejsce w sieci, które powstało z pasji. Choć zakładając tego bloga, nie miałam pojęcia, że aż tak rozwinie swoje skrzydełka ;)

Ja: Na swoim blogu wprowadzasz swojego czytelnika, przede wszystkim, w niezwykły świat fotografii i grafiki. Skąd takie zainteresowania? Czy już jak byłaś dzieckiem to fotografowałaś?

Lady Awa: Od dziecka lubiłam tworzyć. Kiedyś pisałam opowiadania i wiersze. Lubiłam śpiewać, grałam trochę na klawiszach i gitarze, bo muzyka zawsze była dla mnie ważna. Lubiłam też rysować. Choć przez mój słomiany zapał i brak wiary w siebie, często sobie odpuszczałam. Fotografia jednak wciągnęła mnie na dobre. W gimnazjum zaczynałam pstrykać na zwykłych cyfrówkach, ale już wtedy sprawiało mi to ogromną frajdę. Wiedziałam, że chce się w niej doskonalić. Choć, złożyłam papiery na grafikę. A to wszystko dlatego, że nie chciałam się zamykać tylko na fotografię. Na studiach miałam mnóstwo ciekawych przedmiotów jak rysunek, malarstwo, rzeźbę, pracownię plakatu, projektowanie graficzne itp. I nie żałuję decyzji ;)

Ja: Grafika i fotografia to tylko Twoje hobby, czy może już coś z tego masz, albo zamierzasz zarabiać dzięki nim?

Lady Awa: Jest to moje hobby, ale nie ukrywam, że chciałabym aby stało się to również moją codzienną pracą. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Fajnie by było zarabiać na tym co się lubi robić, jednak póki co są to jedynie pojedyncze zlecenia.

Ja: Czytając Twojego bloga, wiem, że niedawno poszłaś do szkoły fotograficznej, dlatego chcę spytać o to, czy poleciłabyś innym ,,zapaleńcom" fotograficznym pójście do takiej szkoły?

Lady Awa: Oczywiście polecam! Choć radzę dokładnie zapoznać się z opiniami szkoły do której zamierzacie się wybrać. Moja szkoła jest typowo szkołą fotograficzną i nie uczą w niej niczego innego. Fajnie jest po prostu nabywać wiedzę od osób, które zajmują się fotografią na co dzień. Jak i również w miejscu, gdzie macie możliwości skorzystania z porządnego sprzętu. Ze swojego wyboru jestem bardzo zadowolona. Mamy sporo plenerów fotograficznych, zajęcia w studio. Czeka mnie jeszcze zabawa w ciemni fotograficznej!

Ja: Może już odniosłaś małe lub duże sukcesy w dziedzinie fotografii lub grafiki? Jeżeli tak, to opowiedz o nich.

Lady Awa: Powiem szczerze, że moim małym sukcesem jest mój blog. Cieszę się, że z niego nie zrezygnowałam. Poświęcam mu naprawdę sporo czasu i pracy. Poznałam dzięki niemu wiele ciekawych osób, przeczytałam naprawdę dużo miłych i pozytywnych komentarzy. Prowadzenie go jest dla mnie przyjemnością, w końcu robię to co lubię – pstrykam fotki i tworzę dla czytelników grafiki ;)

Ja: Dla każdego artysty sukcesami są także jego najulubieńsze, najlepsze prace. Na pewno i Ty masz takie, które to są? Co w nich najbardziej lubisz? Jak powstały?

Lady Awa: Jeśli chodzi o grafikę, to chyba najbardziej jestem zadowolona z pracy licencjackiej, czyli serii plakatów dekoracyjnych dla różnych pomieszczeń w mieszkaniu. Stworzyłam proste grafiki, które połączyłam z tekstem. Wszystko utrzymałam w jednej konwencji i stylu retro. Co do fotografii, z racji tego, że lubuję się głównie w robieniu portretów, mam kilka tych swoich ulubionych pstryczków, które zawsze chętnie pokazuje. 
portret autorstwa Lady Awa

portret autorstwa Lady Awa
zestaw plakatów autorstwa Lady Awa

Ja: Tworzysz tak piękne fotografie i grafiki, że zastanawiam się, czy inspirujesz się kimś lub czymś w ich tworzeniu? Skąd bierzesz inspiracje? 

Lady Awa: Staram się dużo oglądać. A takie stwierdzenie, usłyszy się na każdym kierunku artystycznym – dużo oglądajcie! Przeglądam przeróżne strony związane z fotografią i grafiką. Na Instagramie można znaleźć wiele ciekawych profili. Ostatnio również odkryłam taką aplikację jak EyeEm, która kierowana jest przede wszystkim do osób zajmujących się fotografią. Oczywiście Pinterest – nieskończone źródło inspiracji od zdjęć, grafik przez wnętrza po przepisy.

Ja: Czy zdarza Ci się nie mieć weny twórczej? Co wtedy robisz?

Lady Awa: Oczywiście, że mi się zdarza. Wtedy moja złota zasada – nic na siłę. Bo tylko bardziej się irytuję, że nic mi nie wychodzi. Najlepiej wtedy zresetować umysł, zająć się czymś zupełnie innym, co nam sprawia przyjemność. Choć wiadomo, czasem muszę zrobić coś na JUŻ. Wtedy zbieram sobie odrobinę inspiracji, robię kubek gorącej kawy i … staram wyłączyć wszelkie rozpraszacze w tle jak YouTube czy Facebook ;)

Ja: Na koniec wywiadu bardzo ważne pytanie. Co byś powiedziała dla początkujących grafików komputerowych i fotografów na rozpoczęcie ich przygody z tymi dziedzinami?

Lady Awa: To co może być dla Was największą przeszkodą to słomiany zapał i brak wiary w siebie. A piszę to z autopsji. Za parę rzeczy, sama sobie pluję w brodę. Pamiętajcie, że nie od razu Rzym zbudowano. Ważne, żebyście mieli chęci do nauki i zdobywania doświadczenia, a z popełnionych błędów wyciągali wnioski. Możliwości macie mnóstwo, tym bardziej, że żyjemy w czasach, gdzie mamy dostęp do kopalni wiedzy jaką jest Internet. Sama zdobywam wiedzę, ale też chętnie się z nią dzielę. A właśnie taki jest główny cel, prowadzonego przeze mnie bloga ;)

Ja: Dziękuję za wspaniałe odpowiedzi! :)


Komentarze