Podsumowanie lata.

Cisza, spokój. Żadnych oznak życia. Ciemny pokój. Ja i moje myśli - sam na sam. I ta chęć pisania, pisania bez opamiętania, bez porządku, bez planu, bez wytchnienia. Bo nocna pora sprzyja kreatywności. Lepiej pracuje słuch, dotyk, węch a przede wszystkim wyobraźnia - moja przyjaciółka. Wychodzą na ziemię potwory z sennych opowieści. Wychodzą na ziemię głęboko ukryte plany i marzenia i pytają - ,,Czy jeszcze o nas pamiętasz?'' A ja je przepraszam i obiecuję, że się poprawię. Oby tylko dobry Stwórca dał mi kolejny dzień życia.

Ostatnio robiłam sporo zdjęć, byłam na kolejnych warsztatach fotograficznych i powoli pisałam moją pracę magisterską. I tak czas mi upływa. Kolejne dni i miesiące. Wydawało mi się, że trzy miesiące wakacji to sporo, a zleciały jakby w typie mrugnięcia okiem. I pewnie tak szybko upłynie mi ostatni rok studiów i potem już otworzy się przede mną kolejny etap życia. Jaki on będzie, co przyniesie? Czy spełnią się moje wielkie marzenia?

Oto dość sporo zdjęć z ostatnich sesji portretowych.







































Komentarze